Przejdź do treści

Incydent bezpieczeństwa w szkole: co zrobić w pierwszej godzinie?

15 października 2026 · Zespół EduKierunek

W pierwszej godzinie po incydencie najważniejsze jest szybkie zgłoszenie w szkole — informatykowi, dyrekcji albo inspektorowi ochrony danych, zgodnie z procedurą szkoły. Równolegle ogranicza się szkody: zmienia hasło z zaufanego urządzenia, odłącza zainfekowany komputer od internetu, dzwoni do banku. Nie ukrywa się sprawy i nie naprawia jej na własną rękę.

Zasada pierwsza: zgłoś od razu

Kliknięcie linku nie jest powodem do wstydu. Problemem jest dopiero ukrywanie go. Im szybciej sprawa trafi do osoby odpowiedzialnej, tym mniejsze szkody — dla pracownika, szkoły i uczniów. Zgłoszenie po minucie to drobiazg, po tygodniu — kryzys.

Dlatego tak ważna jest postawa dyrektora. Najlepsze, co może powiedzieć kadrze, to: „Za zgłoszenie nikt nie zostanie ukarany”. Pracownik, który boi się konsekwencji, będzie ukrywał kliknięcie, a ukryty incydent rośnie. Kadra powinna też wiedzieć z góry, kto jest informatykiem i inspektorem ochrony danych (jeśli szkoła go wyznaczyła) — z imieniem, nazwiskiem, adresem e-mail i telefonem — żeby w czasie incydentu nie szukać regulaminu.

Gdy hasło trafiło na fałszywą stronę

  1. 1Od razu zgłaszasz sprawę w szkole i równolegle zmieniasz hasło do tego konta — z innego, zaufanego urządzenia.
  2. 2Jeśli to samo hasło było używane gdzie indziej, zmieniasz je także tam.
  3. 3Włączasz logowanie dwuskładnikowe, jeśli jeszcze nie było włączone.
  4. 4Sprawdzasz w ustawieniach poczty, czy nie pojawiły się nowe reguły przekazywania wiadomości. Przestępcy często

je dodają, żeby czytać pocztę także po zmianie hasła.

Szczególnie groźne jest przejęcie skrzynki sekretariatu. Jeśli rodzice pytają o „fakturę za wycieczkę”, której szkoła nie wysyłała, trzeba ich szybko ostrzec innym kanałem — np. przez dziennik elektroniczny: „Nie płaćcie i nie klikajcie, szkoła tego nie wysłała”. Równolegle informatyk zmienia hasło do skrzynki i sprawdza reguły przekazywania, a dyrekcja i inspektor ochrony danych oceniają, czy przestępca mógł czytać korespondencję z rodzicami.

Gdy komputer zachowuje się dziwnie albo pojawia się żądanie okupu

  1. 1Odłączasz komputer od internetu: wyjmujesz kabel, wyłączasz Wi-Fi.
  2. 2Nie wyłączasz komputera i nie usuwasz plików na własną rękę — informatyk może potrzebować śladów.
  3. 3Zgłaszasz sprawę informatykowi lub dyrekcji i opisujesz, co zostało kliknięte i kiedy.
  4. 4Jeśli na ekranie pojawia się żądanie okupu za odszyfrowanie plików — nie płacisz, nie kontaktujesz się

z przestępcami i nie szukasz w internecie programów do odszyfrowania.

Program szyfrujący pliki może objąć także dysk zewnętrzny podłączony do komputera. Dlatego kopię zapasową na takim dysku odłącza się zaraz po jej zrobieniu.

Gdy chodzi o pieniądze albo dane osobowe

Jeśli dane karty trafiły na fałszywą stronę albo przelew poszedł na konto oszusta, natychmiast dzwonisz do banku — na numer z karty lub ze strony banku — i zastrzegasz kartę. Przy przelewie szkolnym od razu powiadamiasz dyrekcję i księgowość. Liczą się minuty.

Jeśli ktoś może użyć Twoich danych osobowych, możesz bezpłatnie zastrzec numer PESEL w aplikacji lub serwisie mObywatel albo osobiście w dowolnym urzędzie gminy. Banki i inne instytucje finansowe mają obowiązek sprawdzać rejestr zastrzeżeń, więc trudniej wziąć kredyt na Twoje dane.

Gdy incydent dotyczy danych uczniów, rodziców lub pracowników — przejęta skrzynka, zgubiony laptop, mail wysłany do złej osoby, lista udostępniona publicznym linkiem — to może być naruszenie ochrony danych osobowych. Szkoła jako administrator zgłasza je Prezesowi Urzędu Ochrony Danych Osobowych bez zbędnej zwłoki, w miarę możliwości w ciągu 72 godzin od stwierdzenia, chyba że ryzyko dla osób jest mało prawdopodobne (art. 33 RODO). Gdy ryzyko jest wysokie, zawiadamia też osoby, których dane dotyczą (art. 34 RODO).

Nauczyciel ani pracownik sekretariatu nie zgłasza naruszenia do UODO samodzielnie. Ich zadanie to od razu poinformować dyrekcję albo inspektora ochrony danych. Ocenę ryzyka i decyzję o zgłoszeniu podejmuje szkoła — a każda godzina zwłoki skraca czas, który na to ma.

Co zapisać do zgłoszenia

  • co się stało i kiedy (godzina),
  • jaka wiadomość, link lub plik — bez przesyłania go dalej, chyba że informatyk o to poprosi,
  • jakie dane mogły wyciec i ilu osób dotyczą,
  • co już zostało zrobione, np. zmiana hasła albo telefon do banku.

Jeśli incydent zaczął się od fałszywej wiadomości, można ją zgłosić także do CERT Polska przez formularz incydent.cert.pl albo mailem na cert@cert.pl. CERT Polska publikuje też ostrzeżenia i poradniki dla użytkowników i instytucji.

Najważniejsze w skrócie

  • Najpierw zgłaszasz sprawę w szkole — informatykowi, dyrekcji albo inspektorowi ochrony danych.
  • Hasło zmieniasz z innego, zaufanego urządzenia i sprawdzasz reguły przekazywania poczty.
  • Zainfekowany komputer odłączasz od internetu, ale go nie wyłączasz; okupu nie płacisz.
  • Przy karcie lub przelewie dzwonisz od razu do banku; numer PESEL można zastrzec w mObywatelu lub urzędzie gminy.
  • Naruszenie ochrony danych zgłasza do UODO szkoła (w miarę możliwości do 72 godzin od stwierdzenia), a pracownik

informuje ją od razu.

Stan prawny: październik 2026 r. Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady prawnej ani procedur obowiązujących w Twojej szkole.